Notice: file_put_contents(): Write of 655 bytes failed with errno=28 No space left on device in /www/wwwroot/muzbon.net/system/url_helper.php on line 265
Abradab - Rapowe Ziarno 2 (Szyderap) | Скачать MP3 бесплатно
Rapowe Ziarno 2 (Szyderap)

Rapowe Ziarno 2 (Szyderap)

Abradab

Альбом: Czerwony Album
Длительность: 4:05
Год: 2004
Скачать MP3

Текст песни

Druga zwrotka, bo zawsze chciałem zacząć od środka
Wśród kamienic plotka, że to horror w opłotkach
Jeden kolo ma ziarno i je pali aż parno
Wszędzie dym aż czarno można ciąć Husqvarną

A jak ziarno zasadzisz to ci zniknie jak Vanish
Kliknie jak klawisz, aż się wzdrygniesz jak panicz, yo
Bo to nie ziarnko pod farmerskie wdzianko
To cię zarazi i nic nie poradzisz

I jak by pytał kto, ja ten kolo jestem
Mam plan niecny i szpetny jak Wujek Fester
Mam torbę ziaren, ale nie mylić z towarem
Bo to podlewasz wokalem, owocuje ci tekstem

Ruszam na misje jak Apollo wszystkie
Daj to na wizje może puszczą soul pod naciskiem tych korzeni
Wypleni cały ich biznes, a gdy się zmieni
Wtedy podzieli się zyskiem

My zasadzimy, zasadzimy ziarno
Pole, którego po horyzont nie da się ogarnąć
Dla jednych trutką a dla innych karmą
Jednym błogosławi innym przyszłość wróży marną

My zasadzimy, zasadzimy ziarno
Pole, którego po horyzont nie da się ogarnąć
Dla jednych trutką a dla innych karmą
Jednym błogosławi innym przyszłość wróży marną

Mam hip-hopowe ziarno jak WSZ, myślisz, że to grzech?
Śmiertelny jak bezdech skun zielony jak mech
Punkt mój czuły jak węch
Sedno sprawy jak sęk jednoczący się dźwięk, jo

Wydaje dekret jak król czy regent
Że można już sadzić i się bawić jak przy reggae
I nie, nie mówię ci, co ty masz robić, bo nie wiem
Czy masz tę wiedzę, wykorzystasz ją, w to wierzę

I obudź się szybciej ideały goń, gdy złapiesz trzymaj
Aż zbieleją knykcie
Święty jak papież, to nie zajdziesz dzisiaj nigdzie (nie)
Poluzuj tam, gdzie cię ciśnie he

Szyderap, choćby jedna na milion
Nie ma szans, my i tak przemycimy ją
W końcu padnie ostatni bastylion
W dogodnej chwili zasadzimy ją

Szyderap, choćby jedna na milion
Nie ma szans, my i tak przemycimy ją
W końcu padnie ostatni bastylion
W dogodnej chwili zasadzimy ją

A kiedy skończy się czas dekadencji
Fałszywych pretensji czas, umysłowej impotencji czas
Poświęcony negatywnej intencji
Jak wielu to kręci mimo konsekwencji

Ja preferuje relaks w rytmie roots-reggae-raga
To w dobie chaosu idealna przeciwwaga
Dla chorych ambicji i całej hipokryzji
Dla dźwięków w eterze i dla dźwięków na wizji

Więc sadzę gdzie tylko da się nieśmiertelne ziarno
Pole, którego okiem nie da się ogarnąć
Dla jednych trutką a dla innych karmą
Jednym błogosławi innym przyszłość wróży marną

Szyderap, choćby jedna na milion
Nie ma szans, my i tak przemycimy ją
W końcu padnie ostatni bastylion
W dogodnej chwili zasadzimy ją

Szyderap, choćby jedna na milion
Nie ma szans, my i tak przemycimy ją
W końcu padnie ostatni bastylion
W dogodnej chwili zasadzimy ją