Notice: file_put_contents(): Write of 659 bytes failed with errno=28 No space left on device in /www/wwwroot/muzbon.net/system/url_helper.php on line 265
Wiśnia Bakajoko - Piszę Szesnastkę | Скачать MP3 бесплатно
Piszę Szesnastkę

Piszę Szesnastkę

Wiśnia Bakajoko

Альбом: Piszę Szesnastkę
Длительность: 2:59
Год: 2023
Скачать MP3

Текст песни

Na dzielni piszę szesnastkę tętni wciąż stąd rap ten
Ziom jak nie po Hongkong to aż po Dżakartę
Z krańca świata bity dziś to takie łatwe
Zapytaj Rizy czy jarają się kitajce
Wysyp jak po deszczu grzybów specjalistów od rapowania
Bez czasowników bardzo słabo składać zdania
Jak prokurator bazujesz na pomówieniach
Twój zarzut do obalenia jest ja niewyróbe mam
I nawlekam na bita wersy i tak bez przerwy od lat
Nie trzaśnie o czym mowa umysłowa patologia
Po fiucie oświecona zepsucie ich paliwem
Inaczej pojmujemy dwudziesty pierwszy wiek
Typie wypier wiesz co robić jak żeś zjadł wszystkie rozumy
Blikiem dychę wyślę migiem kup se maść na ból kukuły
Rozwijaj umysł bo w chwilę minie życie
Powód do dumy to nie debilem bycie

Teksty liczę na setki wersy na tysiące
Kawałków nie mało za mną nie jeden koncert
Konstruuję zdania co dnia pochłaniam baczkę
Jak porsche waszke jak niemowlę kaszkę
I piszę se szesnastkę umieszczam tam własne
Przemyślenia zawsze inspiracją świat ten
Łasy by nawijać jak pijak na flaszkę
Nie skończę pisać to nijak nie zasnę

Zmierzam do podziemi ty mielisz w counter strika
Się nie zamrtwiam plan na dzień mam bajka
Będzie zwrota pisana i od rana how high
Rapu Świątynia obok biegnie linia trajtka
Biedronka i kaufland kiedyś tylko jubilat
Zagraniczny kapitał zawitał i do lublina
Mówią Polska B co zrobisz ja nie będę się obrażał
Przestań gwiazdorzyć zjedz se cebularza
Kacap lata tu wpierdał siłą swój czerstwy kaszel
Nie było szans mordo by mogło być inaczej
Ciężko o legalną pracę dobrze płatną to smutne
Haruj jak niewolnik przykro ci to pij wódkę
Jestem sobą nie produktem internetu gruntem
Ziomek iść za ciosem przyniesie owoce trud ten
Bakajoko własnym sumptem

Teksty liczę na setki wersy na tysiące
Kawałków nie mało za mną nie jeden koncert
Konstruuję zdania co dnia pochłaniam baczkę
Jak porsche waszke jak niemowlę kaszkę
I piszę se szesnastkę umieszczam tam własne
Przemyślenia zawsze inspiracją świat ten
Łasy by nawijać jak pijak na flaszkę
Nie skończę pisać to nijak nie zasnę